876 życiorysów w bazie
codziennie nowe aktualizacje

Benedykt Polak życiorys

   Twoim zdaniem...

Kto był według Ciebie lepszym podróżnikiem?

Życiorys i biografia Benedykta Polaka

Był franciszkaninem i pierwszym znanym polskim podróżnikiem. Wziął udział w pierwszej wyprawie Europejczyków do Mongolii, po której pozostawił obszerną relację.

Młodość

Benedykt Polak urodził się około 1200 roku. Wzmianki o jego osobie świadczą o tym, że mógł pochodzić z okolic Wrocławia lub z Wielkopolski. Niewiele wiadomo również o młodości Benedykta, jedynie to, że był rycerzem. Większość swojej młodości przez wyjazdem do Mongolii spędził poza klasztorem, wędrując. Dzięki temu dobrze orientował się w geografii wschodniej Europy. Polak znał łacinę oraz stary język białoruski. Nie ma żadnej wzmianki o tym, że Benedykt Polak posiadał jakikolwiek majątek, ale jeśli tak było – musiał rozdać wszystko ubogim, w myśl najważniejszej zasady głoszonej przez św. Franciszka. To właśnie ok. 1236 roku miał wstąpić do jednego z nowo powstających na ziemiach polskich zakonu franciszkanów.

Przyczyny wyprawy do Mongolii

Główną pobudką do zainteresowania się krajami mongolskimi była chęć zdobycia wiedzy na temat tej egzotycznej kultury. Ta z kolei miała pomóc w przygotowaniu linii obrony w starciach z Mongołami. Jako pierwszy na wschód wyruszyli dominikanie.

Ówczesny papież Innocenty IV postulował zorganizowanie wyprawy przeciw Tatarom. Jego apele nie znalazły realizatorów, dlatego rozpoczął nawiązywanie z nimi relacji. W tym celu posłużył się zakonem dominikanów i franciszkanów. Prowadzono na Wschodzie intensywne działania misyjne. Wieli zakonników próbowało dotrzeć na tereny Mongolii, ale udało się to tylko kilku – jednym z nich był Benedykt Polak. Na czele poselstwa, którego członkiem był Polak, stał powołany przez papieża Włoch Giovannni da Pian del Carpine – prowincjał zakonu franciszkanów na Polskę. To sam Giovanni wpadł na pomysł, by to właśnie Polak towarzyszył mu w wyprawie – dzięki znajomości języka białoruskiego mógł okazać się bardzo pomocny. Uważa się, że Benedykt mógł znać również język mongolski.

Dzięki wyprawie papież chciał, by Mongołowie przestali najeżdżać kraje chrześcijańskie, a przy tym chciał osiągnąć nawrócenie samego chana i jego poddanych. W ten sposób Rzym mógłby zyskać sprzymierzeńca w starciu z muzułmanami.

Podróż do stolicy Mongolii

Początek słynnej wyprawy miał miejsce 16 kwietnia 1245 roku w Lyonie. Trwały tam wówczas przygotowania do jednego z soborów. Jan di Piano Carpini wyruszył z listem do chana, a po drodze dołączali do niego kolejni uczestnicy m.in. Stefan Czech, brat Czesław czy Benedykt Polak, z którym spotkali się na wysokości Wrocławia. Z Polski na wschód podróżnicy wyruszyli nieźle wyposażeni przez polskich sprzymierzeńców. Przez jakiś czas gościli na Wawelu u księcia Bolesława Wstydliwego, gdzie spotkali ruskiego księcia już paktującego z Mongołami. Ten udzielił im kilku cennych wskazówek dyplomatycznych.

Ruska księżniczka Grzymisława wsparła wyprawę materialnie – darowała podróżnikom cenne futra, które mieli ofiarować chanowi. W Boże Narodzenie 1245 roku wyprawa dotarła do Łęczycy, gdzie wędrujący spotkali kolejnych ruskich dyplomatów. Udzielili oni kolejnych porad w kontaktach z Mongołami. Książę Konrad Mazowiecki obdarował ich drogocennymi upominkami, których sprzedaż miała im pomóc przetrwać i ewentualnie udobruchać chana.

Misjonarze wędrowali m.in. przez Liw, Drohiczyn, Zawichost, Horodło, Włodzimierz Wołyński, Łuck i Daniłów. Ich droga nie była wolna od trosk i problemów. Podróżnikom dokuczały choroby, stale towarzyszył im również strach przed samymi Mongołami, gdyż widzieli ogrom zniszczeń dokonanych przez nich na różnorakich terytoriach. Wyprawa powoli wkraczała na terytorium mongolskie, a z każdym kilometrem ubywało jej członków. Z grupy odłączali się bowiem Rusini, którzy pełniki rolę przewodników.

Pierwsze spotkanie z wojskami mongolskimi nastąpiło po przekroczeniu przez misjonarzy linii rzeki Dniepr. Była to straż patrolująca ten teren, która wzięła Europejczyków za szpiegów. Ostatecznie jednak zdołali do siebie przekonać Mongołów i wraz z ich eskortą dotarli do Astrachania do Batu-chana.

Zakonnicy spotkali się z przywódcą mongolskim 7 kwietnia. Chan przyjął ich dary i zezwolił na dalszą podróż, jednak po wcześniejszym rozdzieleniu się ekipy. W głąb Azji ruszył zatem Włoch i jego sekretarz Polak. Był to trzymiesięczny, niezwykle wyczerpujący odcinek podróży, między innymi przez Karakorum – ówczesną stolicę mongolskich chanów. Z relacji wiadomo, że duet podróżował przez Kazachstan, wzdłuż Morza Kaspijskiego i Jeziora Aralskiego. W zapiskach wspominali również o pustyni Gobi, Chorezmie i Wyżynie Mongolskiej. W trakcie całej drogi posłowie byli niejednokrotnie zatrzymywani przez mongolskich dyplomatów, którzy jednak pozwalali im na dalszą wędrówkę po otrzymaniu stosownych darów w postaci futer.

Dwór wielkiego chana

Do letniej siedziby chana (w Karakorum) misjonarze dotarli w Dzień św. Marii Magdaleny – 22 lipca 1246 roku. Był to akurat czas wybierania nowego wielkiego chana, stąd podróżnicy przez miesiąc czekali na audiencję. Władcą został Gujuk – w czasie wyborów Benedykt i Jan nie byli traktowani zbyt dobrze – przeżyli jedynie dzięki pomocy złotnika, który potajemnie dostarczał im jedzenie. Na dworze chana Europejczycy przebywali łącznie 4 miesiące, dzięki czemu nawiązali pozytywne kontakty z poselstwami z różnych krajów m.in. Gruzji, Korei czy Chin.

Właściwa audiencja miała miejsce 11 listopada – wówczas franciszkanie zostali przez władcę przyjęci bardzo życzliwe. Przyjął ich dary i pozwolił wygłosić mowy misyjne, jednak nie dał jednoznacznej odpowiedzi co do stosunku do wiary chrześcijańskiej. Co więcej, chan zażądał, by papież przybył do niego osobiście i wraz z innymi władcami Europy oddał mu hołd. To miałoby im zapewnić jego nieagresję. Misjonarze, nie wahając się zbyt długo i otrzymawszy zgodę chana – ruszyli w drogę powrotną do domu. Trwała ona ponad rok, a wędrowcy byli na europejskich dworach witani jak bohaterowie.

Życie po wyprawie

W źródłach pisanych nie ma wzmianki o Benedykcie Polaku po czasach wyprawy, z wyjątkiem jednego zapisku z 1252 roku. W 5 lat po powrocie z Mongolii franciszkanin brał udział w procesie kanonizacyjnym Stanisława ze Szczepanowa – występował jako świadek cudu. Z tego wiadomo, że pełnił funkcję gwardiana klasztoru franciszkanów w Krakowie albo Inowrocławiu.

Benedykt Polak zmarł prawdopodobnie w 1251 roku, choć niektóre źródła wskazują na rok 1280. Miejsce jego pochowania pozostaje nieznane.

Skomentuj / dodaj informacje o osobie

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

73 − 63 =

Komentarze

Podobne biografie i życiorysy

Źródła